Październik 2017
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Najnowsze Komentarze
  • anor on Zatrucie glikozydami naparstnicyMasakra :) Ja miałam takie zatrucie i bardzo, ale to bardzo cierpiałam. Czułam się fatalnie w czasie tego zatrucia. Jednak obecnie wszystko ze mną w porządku :)
  • Daria on Choroby samoistne i objawoweJa niestety nie mogę mieć dzieci :( Jest mi z tego powodu bardzo smutno. Mam nadzieję, że załapię się na jakiś rewolucyjny przełom w medycynie. Kobieta bez dzieci moim zdaniem

Wiedza o zasadach współżycia społecznego część 2

Dziecko wysłuchujące tych bajek nie czyni oczywiście tego rodzaju analiz, przyjmuje ich treść bezkrytycznie, ale równocześnie zapoznaje się ze schematami konsekwencji, jakie wynikają z zachowania bohaterów kształtuje tym samym swoje pojęcia moralne i postawy społeczne. Rodzice i opiekunowie dają mu do zrozumienia, że pomiędzy światem baśni a światem realnym istnieje wyraźny związek i w swoich pouczeniach odwołują się do znanych dziecku treści. Sprawa ta zasługuje na uwagę również z tego względu, że w zdobywaniu wiedzy o świecie i stosunkach społecznych dziecko bardzo często korzysta z umownych symboli (np. wilk jako symbol zła, król i królowa jako symbole ojca i matki itp.). Zabawa dziecięca jest treningiem wielu różnorodnych sytuacji społecznych, w tym także treningiem przygotowującym do roli partnera seksualnego. Dzieci w wieku przedszkolnym na ogół przestrzegają zasady uwzględniania płci przy podziale ról w zabawie. Daje im to okazję do ćwiczenia roli matki, ojca, żony, męża, a także różnorodnych interakcji zachodzących w dorosłym społeczeństwie. Zabawy „w matkę i ojca”, „w lekarza” przybierają niekiedy charakter, który dorosłemu obserwatorowi może się wydać zdecydowanie seksualny. Rozbieranie się, dotykanie, oglądanie narządów itp. powodują na ogół w naszym kręgu kulturowym ostry sprzeciw ze strony dorosłych, połączony niekiedy ze stosowaniem rozmaitych represji. Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, że zabawy dziecięce, które zinterpretowali jako działanie seksualne, mogą w istocie rzeczy mieć charakter pseudoseksualny. Istniejąca u każdego zdrowego dziecka silnie rozwinięta potrzeba poznawcza w naturalny sposób prowadzi do poznawania wszystkich części ciała i wszystkich sytuacji społecznych. Zorientowanie się w fakcie, że płeć przeciwna jest nieco inaczej „skonstruowana”, budzi ciekawość i chęć dokładniejszego zapoznania się z tym zagadnieniem. Obserwowanie zachowania ludzi dorosłych, a także chęć uzyskania odpowiedzi na pytanie, skąd się biorą dzieci, stanowią dodatkową zachętę do podejmowania działań wyjaśniających wszelkie wątpliwości dotyczące tych spraw. Uczenie dziecka wstydliwości i stwarzanie atmosfery tajemniczości wokół spraw płci, w połączeniu z nadawaniem tym sprawom rangi tabu, nie stanowią na ogół zapory dla potrzeby poznawczej dziecka, które co najwyżej ma w trakcie swoich pseudoseksualnych zabaw lepiej lub gorzej uświadomione poczucie winy związane z przekraczaniem określonych zakazów. Natomiast brutalne interwencje dorosłych w tego rodzaju zabawy były już przyczyną niejednego urazu psychicznego, ujawniającego się niekiedy po kilku latach przy podejmowaniu rzeczywistych kontaktów erotycznych. Wymowne w tym względzie są także wszystkie sprawy sądowe o czyny lubieżne dokonywane przez dorastających chłopców, których istotnym motywem jest niekiedy wyłącznie chęć zobaczenia lub dotknięcia żeńskich narządów płciowych.

Leave a Reply