Dzienne archiwum: 23 września 2017

Wychowanie seksualne

Dlatego też rodzice, mimo takich życzeń samej młodzieży, nie są dobrymi instruktorami w wychowaniu seksualnym. nawet od tego, czy zachowanie rekomendowane przez normą było przyjemne, czy nie. Jej przestrzeganie dawało czasem zysk, przyjemność, zasługę, ale wymagało gotowości do wyrzeczeń czy ofiar. W sytuacji gdy norma moralna zapewniała przyjemność, istniały reguły, które ją ograniczały, obwarowując warunkami. Seks pociągał, ale zbyt daleko idąca namiętność w tym zakresie – spotykała się z dezaprobatą. Jeżeli normę widzimy jako zalecenie – pewne kontinuum zachowań, w których punkt zerowy jest „średnią”, to od niego rozchodzą się: w jedną stronę odchylenia pozytywniejsze niż zalecane przez normę, a w drugą zachowania stanowiące negatywne odchylenia od normy. Otóż normy tworzone przez kultury tradycyjne, a potem przez prawo, miały najczęściej wyraźnie ustalone granice „od-do” wokół wskazanego punktu zerowego lub szczegółowe warunki, na których zasadzie uważało się kogoś „za”, np. męskiego, dobrego męża, wiernego kochanka. Od tych granic człowiek, którego pociągało zachowanie zalecane przez normę silniej niż innych, przestawał być osobą posiadającą zdrowy apetyt, a był obżartuchem, czy przestawał być sprawnym i atrakcyjnym seksualnie, a był uważany za erotomana. Podobnie oszczędność miała swoje przejścia w skąpstwo, a ambicja w hochsztaplerstwo i ambicjonerstwo. Obok powściągania popędów, ograniczania potrzeb dla osiągania wartości, znajdowały się interpretacje wykazujące rezygnację z pewnych korzyści na rzecz innych, np. ze względu na przestrzeganie monogamii. Wyobrażenia na temat plusów i minusów działań zgodnych i niezgodnych z normą były dobrze znane, ograniczone do sytuacji typowych.

Czytaj dalej

Zobacz

Kategorie – medycyna

Zobacz